Praca zabija kreatywność

Co zrobić gdy praca staje się…

Image for post
Image for post

Z pozoru mogło by się wydawać, że odpowiednia i wymarzona praca, której złapanie za nogi niewielu ma szczęście dostąpić, pozwala się rozwijać i oczywiście poniekąd tak jest bo jak mówi prosta zasada, gdy można robić to co się lubi, człowiek jest szczęśliwy. Paradoksalnie takie słowa pojawiły się w trakcie jednej z rozmów w firmie, w której do niedawna pracowałem.

Wszystko się zgadza i ja mam to szczęście, że robię to co autentycznie lubię, jednak zauważyłem w rzeczonej firmie coś niepokojącego. Praca zajmowała tyle czasu i pochłania do tego stopnia, że nie było go już na nic innego. Nie było go na próbowanie, na uczenie się nowych rzeczy, a przynajmniej nie w takiej ilości w jakiej chciałbym to robić. Nie było czasu na szkicowanie i eksperymenty z tym co inne od utartych codziennością i rysowanych pracą szablonów, a nawet na spacer z psem.

Nie o to chodzi prawda?

Myślę, że to właśnie możliwość nauki, rozwoju i wszystkiego co się z tym wiąże, to elementy pozwalające na rozwój kreatywności, ponieważ poświęca się czas na wykonywanie czynności, które trzeba wykonać. To pewien paradoks, w który wpada się, ponieważ gdy jest praca, jest lepiej, bo jest więcej funduszy, ale też gdy jest jej zbyt wiele, pojawia się pewne ryzyko i straszna wizja, że to co robimy i to co lubimy robić stanie się nagle rutyną. Z drugiej strony ktoś powie, ze praca nie ma być od tego, aby sprawiała nam przyjemność. Dlaczego nie? Dlaczego? Wtedy..

Nagle nie będzie to już pasja, a obowiązek, nie będzie to zabawa w dobrym tego słowa znaczeniu ale coś co jest wymagane. Goniące nieustannie terminy, telefony, sms’y, wiadomości e-mail i te krzyczące dźwiękami komunikatorów powiadomienia, które gdy tylko się je usłyszy wyrabiają negatywny odruch Pawłowa, zaczynając doprowadzać do szewskiej pasji i błędnego koła, z którego nie można się wyrwać.

Jednym z wyjść jest jak to się mówi, zaciśnięcie pośladków i wykonywanie swojej pracy, jednak tym rozwiązaniem ryzykujemy pogłębianie się opisanej wyżej sytuacji, do momentu gdy coś pęknie i bądź to popadniemy w marazm i obojętność lub coś jeszcze gorszego, bądź też zdecydowani czy wręcz zmuszeni będziemy myśląc racjonalnie i kierując się instynktem samozachowawczym do przejścia do opcji drugiej, a więc poszukiwania nowej pracy.

W moim wypadku pojawiła się wypadkowa tych dwóch elementów, gdzie zmęczenie materiału dawało już mocno o sobie znać, ale jednocześnie uznałem, że może warto wysłać CV do kilku firm. Takim sposobem trafiłem do tej, w której znajduję się obecnie, zaliczając po drodze ciekawą choć teraz patrząc z perspektywy dość cyniczną ze strony potencjalnego pracodawcy rozmowę w innej. Tak, zdaję sobie dobrze sprawę, że powiedzieć jest łatwiej niż zrobić, ale spróbować zawsze można, bo to w zasadzie nic nie kosztuje, a może wiele zmienić jeśli tylko wypali.

Pojawia się strach przed nowym w miejsce starego i znanego i dodatkowa obawa gdy jesteśmy w sytuacji gdzie musimy z czegoś utrzymywać nie tylko siebie, ale i dom, rodzinę. Ryzyko tego typu jest zawsze i nie da się go uniknąć, jednak tutaj pocieszeniem jest fakt, że możemy odżyć, znów zacząć się cieszyć z tego co robimy i poznać nowych, ciekawych i naprawdę wartych uwagi ludzi, co z kolei przełoży się na wejście na wyższe obroty.

Pracuję niemal identycznie jak dawniej. Zdalnie, z domu. Poznałem nowych ludzi, którzy często mimo, że wiekiem młodsi ode mnie nauczyli mnie bardzo wiele i od strony pracy patrząc, ale również od tej zwykłej, ludzkiej z pracą nie mającej niczego wspólnego. Co niektórym może wydać się zabawne, marzę o tym, aby poznać wszystkich.. wszystkich ludzi, z którymi codziennie rozmawiam tak naprawdę. Może to zabawne, może niektórym wyda się przykre.. cóż.. chciałbym.

Warto próbować, warto ryzykować, choć sam do tej pory pisząc to.. wiem, że bałbym się tak samo decydując się na podjęcie tych samych kroków.

Czuję, że odżyłem, że ta moja, prywatna kreatywność również odżyła na swój sposób. Pozwól odżyć Twojej kreatywności.

Hiki Bloguje

Na temat i bez tematu, gdy zachce się coś napisać… oj tam…

Medium is an open platform where 170 million readers come to find insightful and dynamic thinking. Here, expert and undiscovered voices alike dive into the heart of any topic and bring new ideas to the surface. Learn more

Follow the writers, publications, and topics that matter to you, and you’ll see them on your homepage and in your inbox. Explore

If you have a story to tell, knowledge to share, or a perspective to offer — welcome home. It’s easy and free to post your thinking on any topic. Write on Medium

Get the Medium app

A button that says 'Download on the App Store', and if clicked it will lead you to the iOS App store
A button that says 'Get it on, Google Play', and if clicked it will lead you to the Google Play store